W ostatnich sondażach, Koalicja Obywatelska (KO) pod przewodnictwem Donalda Tuska notuje malejące poparcie. Zgodnie z wynikami badania zrealizowanego przez Instytut Badań Pollster, KO mogłoby uzyskać 32,35% głosów, podczas gdy PiS (Prawo i Sprawiedliwość) pod przewodnictwem Jarosława Kaczyńskiego – 31,76%. Trzecie miejsce zajęłaby Konfederacja, uzyskując 18,08% głosów. Trzecia Droga (PSL-Polska 2050) zdobyłaby 8,06%, Nowa Lewica Wiosna-SLD – 5,02%, a partia Razem – 3,48%.
Gdyby te wyniki przełożyły się na wyniki wyborów, wszystko wskazuje na to, że PiS mógłby rządzić w koalicji z Konfederacją. Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu i jeden z liderów Konfederacji, powiedział, że „pracują ciężko na zaufanie wyborców” i nie wyklucza współpracy z PiS. Jednakże, decyzję o tym, z kim Konfederacja będzie współpracować, zostanie podjęta po wyborach parlamentarnych za dwa lata. Jarosław Kaczyński również nie wykluczył koalicji z Konfederacją, argumentując, że w polityce należy brać pod uwagę wszelkie scenariusze.
Badanie Instytutu Badań Pollster zostało zrealizowane 31 marca i 1 kwietnia na próbie 1007 dorosłych Polaków. Podobne wyniki przyniosło poprzednie badanie United Surveys dla Wirtualnej Polski. Wynika z niego, że KO może utracić większość w Sejmie. Według tej prognozy, w przeliczeniu na mandaty, podział w Sejmie wyglądałby w następujący sposób: żadna partia nie osiągnęłaby samodzielnej większości.
Niskie poparcie dla Lewicy i Trzeciej Drogi oznacza brak tych partii w Sejmie i w konsekwencji problemy Donalda Tuska z zebraniem większości. Dla koalicyjnych komitetów wyborczych próg wynosi 8 proc. To oznacza, że tylko partie, które uzyskają więcej niż 8% głosów, będą mogły wejść do Sejmu.
W obliczu tych wyników, wydaje się, że PiS i Konfederacja będą musiały rozegrać ważną rolę w kształtowaniu polskiej polityki w najbliższych latach. Czy te partie utworzą koalicję, czy będą ze sobą rywalizować? Tylko czas pokaże. Jedno jest pewne – wybory w Polsce będą bardzo ważne dla kształtu polskiej polityki w najbliższych latach.