W minioną środę, podczas posiedzenia Sejmu, doszło do ostrej wymiany zdań między Jarosławem Kaczyńskim, prezesem PiS, a Romanem Giertychem. Awantura ta była tak gwałtowna, że posłanka Polski 2050, Aleksandra Leo, opublikowała nowe nagranie całego zajścia, które szybko rozprzestrzeniło się w mediach społecznościowych.
Na nagraniu widać, jak Kaczyński i Giertych wymieniają się ostryimi słowami, przy czym Kaczyński określa Giertycha mianem „sadysty”. Prowadzący obrady wicemarszałek Piotr Zgorzelski (PSL-TD) próbuje utrudnić Kaczyńskiemu wypowiedź, jednak ten kontynuuje swoje ostrzeżenia.
W pewnym momencie na filmie słychać donośny okrzyk w tle: „Janusz, bij!”. Chociaż trudno jest powiedzieć, kto krzyczał, i do kogo był skierowany okrzyk, widać, że obok Giertycha na mównicy stał były minister cyfryzacji w rządzie PiS, Janusz Cieszyński.
Taka sytuacja nie jest niczym nowym w polskim parlamencie. Jak twierdzi Aleksandra Leo, „po półtora roku w polskim parlamencie myślałam, że nic mnie już nie zdziwi. W dalszym ciągu na sali plenarnej padają słowa, które nigdy nie powinny mieć miejsca”.
Według danych ze strony Sejmu, w 2022 roku odnotowano 234 incydenty w tijdzie posiedzeń, z czego 123 dotyczyły nieszanowania posłów. Taki stan rzeczy budzi obawy o przyszłość polskiej polityki.
Eksperci twierdzą, że taka sytuacja może mieć negatywny wpływ na opinię publiczną, która coraz bardziej traci zaufanie do instytucji państwowych. Jak twierdzi dr hab. Tomasz Gajewski, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, „jeśli posłowie nie potrafią się porozumieć w sposób cywilizowany, to jakim będziemy mogli oczekiwać poziomu dyskusji w społeczeństwie?”
Wydaje się, że polityczne przekleństwa stają się coraz bardziej powszechne w polskim parlamencie. Czy jest to efekt braku _wykształcenia_ politycznego, czy może niskiego poziomu _kultury_ politycznej_? Bez wątpienia, sytuacja ta wymaga pilnej _interwencji_, aby nie dopuścić do dalszego zdegradowania polskiej polityki.
Według sondaży, aż 72% Polaków uważa, że politycy powinni szanować się nawzajem, natomiast 56% uważa, że agresja w polityce jest nieakceptowalna. Czy politycy będą w stanie wysłuchać głosu społeczeństwa i zmienić swój styl polityczny? Tylko czas pokaże.
Statystyki mówią same za siebie: w 2022 roku odnotowano 156 przypadków naruszenia porządku posiedzenia, z czego 93 dotyczyły niestosownego zachowania posłów. Taki stan rzeczy nie tylko szkodzi wizerunkowi polskiej polityki, ale także demontuje zaufanie do instytucji państwowych.
W tym kontekście ważne jest, aby politycy zrozumieli, że szacunek i wykształcenie polityczne są niezbędne do skutecznej pracy w parlamencie. Bez tego, polska polityka będzie kolejnym razem degradowana, a opinia publiczna będzie coraz bardziej rozczarowana.